Jan 1:9-18 Prawdziwa światłość, która oświeca każdego człowieka, przyszła na świat. Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał. Do swej własności przyszedł, ale swoi go nie przyjęli. Tym zaś, którzy go przyjęli, dał prawo stać się dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię jego, którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga. A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. Jan świadczył o nim i głośno wołał: Ten to był, o którym powiedziałem: Ten, który za mną idzie, był przede mną, bo pierwej był niż ja. A z jego pełni myśmy wszyscy wzięli, i to łaskę za łaską. Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił Go.
Zestawiając ze sobą Zakon i łaskę, apostoł Jan mówi o nadejściu nowej ery, wskazuje na dwie religijne rzeczywistości, stwierdza, że to w czym Zakon był słaby, tego dokonał Bóg, przychodząc do nas w ludzkim ciele.
Zachwycając się cudownością łaski i jej niezrównaną mocą przynosząca ludzkości zbawienie, możemy dopuścić się kardynalnego błędu odrzucenia Zakonu i zanegowania jego wartości.
W niniejszym artykule spróbuję wykazać, że w cudownym wieku łaski Bożej, w jakim dane nam jest i nam żyć, jest nadal miejsce na Boże Prawo – święty i sprawiedliwy Zakon.
Zakon (hebr. tora, gr. nomos) oznacza Prawo. Najczęściej w Biblii odnosi się do Prawa nadanego Żydom przez Boga za pośrednictwem Mojżesza na Górze Synaj. Talmud, czyli Żydowski komentarz do Prawa Mojżeszowego, wylicza 613 micwot (przykazań), zawartych w pierwszych pięciu księgach Starego Testamentu (czyli w Pięcioksięgu).
Każdego dorosłego Żyda obowiązuje wypełnianie wszystkich 613 przykazań halachy (prawa religijnego), opartego na zaleceniach Tory. W mowie potocznej można spotkać użycie słowa Zakon (Tora) jako określenie całego Prawa albo samego Dekalogu (10 przykazań). Słowo Zakon w takim znaczeniu staje się dzisiaj archaizmem używanym jedynie w niektórych przekładach Pisma Świętego i w wąskim gronie ewangelicznych chrześcijan.
Obecnie słowo Zakon kojarzy się najczęściej z religijną organizacją, której członkowie to mnisi, zakonnicy, mniszki, którzy składają uroczyste śluby by żyć zgodnie z zatwierdzoną przez Kościół regułą (przykładem mogą być franciszkanie, dominikanie, karmelici, jezuici, krzyżacy, templariusze, i wiele innych). W Biblii nie znajdujemy takiego użycia słowa Zakon i w naszych rozważaniach nie będziemy się do tego odnosić, ale zawężamy znaczenie słowa Zakon do Bożego Prawa - Jego nakazów i zakazów.
Powodem, dla którego warto zająć się tym tematem, jest fakt, że zrozumienie tej kwestii ma ogromny wpływ na jakość i kierunek naszego życia z Bogiem. Z jednej strony widzę jak wielu chrześcijan żyje w niewoli grzechu pod tyranią Zakonu – pokonanych i przytłoczonych poczuciem winy. Na drugim krańcu znajduje się coraz więcej ludzi, którzy nurzają się w grzechu przez całkowite lekceważenie Bożego Prawa i kurczowe trzymanie się fragmentów Pisma mówiących o usprawiedliwieniu z wiary i zniesieniu Zakonu.
Wielu chrześcijan uważa, że skoro nie jesteśmy pod władzą/panowaniem Zakonu, to znaczy, że nie musimy spełniać jego wymagań. Inni, bardziej ostrożni, wyjaśniają, że mamy być posłuszni Bożemu Prawu, ale nie „z przymusu”, nie „z konieczności”. Raczej, ochotnie spełniamy Boże przykazania z wdzięczności za otrzymane zbawienie. Ktoś tak to zgrabnie ujął: „Zakon odsyła nas do ewangelii aby być usprawiedliwionym, a ewangelia odsyła nas znowu do Zakonu aby nam przypomnieć o naszym obowiązku jako tych, którzy zostali usprawiedliwieni.”
W kręgach współczesnego chrześcijaństwa można wyróżnić przynajmniej pięć stanowisk względem Zakonu:
- Żydzi Mesjanistyczni i mnożący się w naszym kraju chrześcijanie judaizujący uważają, że Jezus zmienił w Prawie jedynie to wszystko co odnosiło się do systemu ofiarniczego, a cała reszta z 613 przykazań nadal obowiązuje.
- Katolicyzm twierdzi, że tylko Dekalog obowiązuje wszystkich ludzi jako prawo moralne i obowiązkiem każdego katolika jest ścisłe przestrzeganie 10 przykazań (oczywiście nie w pełnej wersji znajdującej się w Biblii ale w zmodyfikowanym i skróconym wydaniu zapisanym w Katechiźmie). Natomiast cała reszta Zakonu została zniesiona.
- Protestanci a w szczególności Luteranie postrzegają Zakon w kategoriach absolutów moralnych, którym człowiek nie jest w stanie sprostać. Boże Prawo jest narzędziem uświadomienia człowiekowi, że jest grzeszny. Poprzez wywołanie w człowieku poczucia winy i skruchy pełni funkcję przygotowania na Ewangelię. Prawo pełni także funkcję moralną – określa, jak człowiek powinien postępować i wyznacza moralny niedościgniony ideał. Jako część Słowa Bożego, Zakon obiektywnie nie został zniesiony ani zmieniony, jedynie w Nowym Przymierzu zmieniła się jego rola względem człowieka.
- Wielu ewangelicznych chrześcijan uważa, że Tora, czyli Zakon/Prawo, dotyczy wyłącznie Żydów, a chrześcijanie nieżydowscy są związani z Bogiem Przymierzem, które zostało nadane na podstawie obietnicy danej Abrahamowi w oparciu o wiarę a nie o uczynki. Tym samym żadne prawa zawarte w Torze chrześcijan nie dotyczą.
- Jeszcze inni twierdzą, że Zakon/Prawo dotyczy wszystkich ludzi bez Chrystusa, natomiast przez nawrócenie i nowonarodzenie, Chrystus wyzwala człowieka z pod Zakonu/Prawa i wprowadza go pod Prawo Nowego Przymierza opisane w Nowym Testamencie.
Jakie jest twoje zrozumienie roli Zakonu/Prawa? Czy mieści się w jednym z powyższych stanowisk czy jeszcze inaczej pojmujesz jego rolę?
Wszystkie powyższe stanowiska czerpią swoje uzasadnienie ze Słowa Bożego. Skądże więc taka różnorodność opinii? Jak zwykle potykamy się o cząstkowość naszego poznania, wychodzące poza Słowo interpretacje oraz wybiórcze a czasami tendencyjne podejście do Pisma. Jeśli zależy nam, aby zajmować zdrowe Biblijne stanowisko wobec Bożego Prawa, winniśmy uważnie przeanalizować kluczowe fragmenty Pisma w tym temacie i w ich świetle zweryfikować nasze poglądy.
Zacznijmy od radosnego faktu, że Biblijnie wierzący chrześcijanie zgadzają się w jednej fundamentalnej kwestii, a mianowicie, że przez przestrzeganie przykazań Zakonu nie da się osiągnąć zbawienia. Zbawienie jest tylko dla tych, którzy przez ufną wiarę zakładają fundament wiecznego życia na opoce, którą jest Jezus Chrystus.
Samo spełnianie dobrych uczynków nie usprawiedliwia przed Bogiem żadnego człowieka, gdyż ludzkie dobre uczynki są dalekie od doskonałości a ponadto nie mają mocy zgładzić naszych złych uczynków. Jeśli okłamałem sąsiada i okradłem go, a następnie za ukradzione pieniądze kupiłem wózek inwalidzki dla mojej chorej na stwardnienie rozsiane cioci, to czy swym dobrym uczynkiem zniwelowałem zło i winę grzechów, których się dopuściłem? Nic podobnego. Moja dobroć wobec jednego człowieka nie naprawia szkody wyrządzonej drugiemu!
Albo, jeśli nawet przestaję czynić źle a zaczynam czynić dobrze, to czy moje obecne dobre uczynki mogą okupić winę tych przeszłych? No to wyobraźcie sobie, że idziecie na rozmowę z dyrektorem banku, w którym macie dług na 100 tysięcy złotych i przez rok nie płaciliście żadnych rat. Składacie mu taką oto propozycję: Od dziś się poprawiam i będę płacił bieżące raty, ale w zamian za to proszę o anulowanie niezapłaconych dotąd rat i uznanie ich za zapłacone. Czy myślicie, że kierownik banku rzuci się wam na szyje i podziękuje wam za waszą wspaniałomyślność? Nie, ktoś musi opłacić niezapłacone raty. Dług musi być spłacony w całości razem z odsetkami!
Jak więc ma się sprawa z naszym długiem wobec Boga? Jak naprawić wyrządzone przez nas szkody, które są przestępstwem wobec Bożego Prawa? Jak uzyskać wyrok uniewinnienia przed Bożym Najwyższym Niezawisłym Sądem? Nie przez nasze dobre uczynki, ale tylko przez położenie ufności w Panu Jezusie Chrystusie – zaufanie Jego odkupieńczemu dziełu zbawienia na krzyżu Golgoty, Jego zmartwychwstaniu i obecnej wstawienniczej służbie.
Takiej wierze towarzyszy zawsze pokuta, która zawiera w sobie wyznanie grzechu, wyrzeczenie się go, zerwanie z nim i podjęcie z nim dozgonnej walki. Kiedy mamy te dwa elementy – ufną wiarę i szczerą pokutę – dostępujemy udziału w Bożej łasce i mocy nowego życia, przez zesłanego na Kościół Ducha Świętego, który wypełnia serca wszystkich prawdziwych wierzących.
rozwiń i czytaj więcej >>>