piątek, 20 kwietnia 2018

Rozdział 6:12-15

"Niechże więc nie panuje [nie panoszy się] grzech w śmiertelnym ciele waszym, abyście nie byli posłuszni pożądliwościom [silnym pragnieniom, żądzom] jego,  i nie oddawajcie członków swoich grzechowi na oręż [broń używana na wojnie] nieprawości, ale oddawajcie siebie Bogu jako ożywionych z martwych, a członki swoje Bogu na oręż [broń, narzędzie walki] sprawiedliwości.  Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską.  Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy! [w żadnym wypadku, nie daj tego Boże]"

Ktoś powie; łatwo powiedzieć, niech grzech nie panuje, trudniej zastosować to w codziennym życiu. Oczywiście nie jest to łatwe, ani nawet możliwe, jeżeli chcemy to zrobić na własną rękę, własnymi siłami, bez zrośnięcia się z Chrystusem, bez zanurzenia się w śmierci Chrystusa, bez ukrzyżowania wraz z Chrystusem naszego śmiertelnego ciała. To jest możliwe tylko wtedy gdy jesteśmy zrośnięci z Chrystusem, chronimy się pod parasolem łaski.

Kuzynką grzechu jest pożądliwość

Co to jest pożądliwość ? Pożądliwość to silne pragnienie, nieopanowana, zachłanna potrzeba zrobienia lub posiadania czegoś, kogoś. Pożądliwość bardzo często objawia się w chorobliwej żądzy seksualnej.

W Księdze Rodzaju 3:6: czytamy, że owoce z drzewa poznania były dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania. Problem z pożądliwością mieli Izraelici wędrujący po pustyni. Nie wystarczała im manna i pożądali mięsa. W Księdze Liczb czytamy, że; "Pospólstwo ogarnęła pożądliwość,” Na liście Bożych przykazań znalazł się zakaz pożądania; "Nie pożądaj żony bliźniego swego i nie pożądaj domu bliźniego swego ani jego pola, ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego." Powtórzonego Prawa 5:21 Pan Bóg również polecił aby nie przydać kosztownych rzeczy powiązanych z posagami, z kultem innych bogów. Czytamy o tym Księdze Powtórzonego Prawa 7:25

Kiedy Pan Jezus wyjaśniał uczniom przypowieść o roli to o jednej grupie ludzi powiedział; "Ale troski tego wieku i ułuda bogactw i pożądanie innych rzeczy owładają nimi i zaduszają słowo, tak iż plonu nie wydaje." Marka 4:19

Pożądliwość niczym prostytutka kusi swoim wyglądem, nęci gestami. Jest w niej jakiś powab, urok, coś miłego dla oczu, uszu, dla zmysłów. Jakub napisał, że z tego związku starego człowieka z pożądliwością rodzi się grzech, który prowadzi do śmierci. "Lecz każdy bywa kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą; Potem, gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a gdy grzech dojrzeje, rodzi śmierć." Jakuba 1:14-15

Apostołowie Piotr i Jan również przestrzegają nas przed znajomością z pożądliwością. Piotr pożądliwość porównuje do czegoś podobnego do substancji promieniotwórczych, czy broni chemicznej, która poprzez skażenie niesie choroby i śmierć.

"Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę, Przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość." 2 Piotra 1:3-4:

"Aby pozostały czas doczesnego życia poświęcić już nie ludzkim pożądliwościom, lecz woli Bożej. Dość bowiem, że w czasie minionym spełnialiście zachcianki pogańskie oddając się rozpuście, pożądliwości, pijaństwu, biesiadom, pijatykom i bezecnemu bałwochwalstwu." 1 Piotra 4:2-3:

"Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu i pycha życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. I świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki," 1 Jana 2:15-17:

Jest oręż, więc jest jakaś bitwa

Widzimy, jak wielkim zagrożeniem dla człowieka wierzącego jest pożądliwość, przez którą stary człowiek oddaje swoje narządy, zmysły, zdolności grzechowi by używał je dla swoich, niecnych celów, jako oręż w bitwie po jego stronie. Paweł apeluje; "nie stawiajcie swoich członków na oręż niesprawiedliwości grzechowi, ale raczej na oręż sprawiedliwości Bogu."

Słowo oręż, broń używana na wojnie wyraźnie sugeruje nam, że bierzemy udział w konflikcie zbrojnym pomiędzy sprawiedliwością, prawością a grzechem i nieprawością. Dlatego Paweł w innym miejscu pisze o konieczności noszenia całej zbroi Bożej; „ Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się.” Efezjan 6:11-13. Natomiast coś bardziej dosadnego napisał autor Listu do Hebrajczyków; „Wy nie opieraliście się jeszcze aż do krwi w walce przeciw grzechowi.” 12:4

W siódmym rozdziale Listu do Rzymian wrócimy do tematu pożądliwości. Dzisiaj chciałbym abyśmy jeszcze przeczytali coś na temat pożądliwości z trzynastego rozdziału.; „Postępujmy przystojnie jak za dnia, nie w biesiadach i pijaństwach, nie w rozpustach i rozwiązłości, nie w swarach i zazdrości; ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości.” Rzymian 13:13,14

Po co poddawać się w niewolę, skoro można być wolnym?

Wiliam MacDonald napisał w komentarzu do Listu do Rzymian; „My umarliśmy z Chrystusem na krzyżu Golgoty. Nie tylko nasza kara została zapłacona, ale na dodatek kajdany grzechu, które krępowały nasze życie zostały zerwane. Nie jesteśmy już bezradnymi jeńcami grzechu. Panowanie grzechu nad nami zostało zakończone, ponieważ grzech nie ma nic do powiedzenia martwemu człowiekowi. Teraz mamy wolność i możemy żyć dla Boga, a grzech nie może panować nad osobą która przyjęła łaskę. Teraz żyjemy dla Boga w Chrystusie Jezusie. Znaczy to, że zostaliśmy powołani do świętości, uwielbienia, modlitwy, służby i wydawania owoców, robienia tego wszystkiego co kocha Bóg i nasza nowa natura”

Cały fragment 6:1-15 apostoł Paweł zaczyna i kończy wyraźnym brakiem przyzwolenia na swobodne grzeszenie sobie. To  że jest łaska i usprawiedliwienie nie znaczy, że możemy teraz sobie grzeszyć do woli, bez żadnych konsekwencji.  Błędem jest takie rozumowanie, że im więcej popełniamy, tym otrzymujemy więcej łaski. Takie nauczanie to lekceważenie łaski, czynienie z niej "łaski taniej", branie jej nadaremno. Już na ten temat pisałem we wcześniejszych rozważaniach. Takie dywagacje Paweł  ponownie krótko ucina; "Przenigdy!, w żadnym wypadku!, nie daj tego Boże!"

"Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi,  nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli," Tytusa 2:11,12

czwartek, 19 kwietnia 2018

Rozdział 6:8-11

„Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy, wiedząc, że zmartwychwzbudzony [podniesiony z martwych] Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje. Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze umarł, a żyjąc, żyje dla Boga. Podobnie i wy uważajcie [zaliczcie] siebie za umarłych [martwych] dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”


Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem

Paweł kontynuuje retorykę naszej śmierci, pisząc; „Jeśli więc umarliśmy z Chrystusem.” Z chwilą nowego narodzenia, coś  umarło, zostało unicestwione. Czytaliśmy o tym w poprzednim rozważaniu. To nie jest informacja którą można potraktować z przymrużeniem oka, że coś się wydarzyło na niby, symbolicznie, bez realnego i radykalnego wpływu na nasze życie. Jest zbyt wiele wersetów w Biblii na ten temat by traktować go powierzchownie.


Rozważania szóstego rozdziału Listu do Rzymian prowadziły nas do wielu cennych miejsc Nowego Testamentu. Dzisiaj trzy kolejne wersety, które są bardzo pomocne i wnoszą wiele treści do naszych przemyśleń.

„Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale.” Kolosan 3:3-5

"zawsze śmierć Jezusa na ciele swoim noszący, aby i życie Jezusa na ciele naszym się ujawniło.  Zawsze bowiem my, którzy żyjemy, dla Jezusa na śmierć wydawani bywamy, aby i życie Jezusa na śmiertelnym ciele naszym się ujawniło." 2 Koryntian 4:10

„Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać Chrystusa i znaleźć się w nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary, żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego, stając się podobnym do niego w jego śmierci, aby tym sposobem dostąpić zmartwychwstania.” Filipian 3:7-11

Uważajcie siebie za (…) żyjących dla Boga

Głównym przesłaniem dzisiejszego fragmentu, który chciałbym podkreślić, to; „uważajcie siebie za (…) żyjących dla Boga.” To jest bardzo piękna myśl i głęboka prawda teologiczna, którą często pomijamy w naszym codziennym życiu. Zrośnięci w Chrystusem, poszliśmy z Nim na krzyż. Umarliśmy dla grzechu, zostaliśmy zanurzenie w Jego śmierci. Uwolnieni od panowania grzechu i usprawiedliwieni. To zjednoczenie z Chrystusem prowadzi nas do wzbudzenia nas z martwych i do chwały Bożej. To wszystko jest bardzo piękne.

Ludzie potrzebują żyć dla kogoś. To jest cel w ich życiu. Mówią; żyję dla swoich dzieci, wnuków, lub ja nie mam dla kogo żyć. Myśl, że żyjemy dla kogoś daje nam siły do życia, a nawet do wielkich heroicznych czynów. Dzisiaj czytamy, że uczniowie Pana Jezusa żyją dla Boga. Czy to nie jest wspaniały cel w życiu, móc żyć dla Boga.  Budzić się i kłaść się spać uważając siebie samego za żyjącego dla Boga. Bardzo podobne słowa mamy zapisane w 2 Koryntian 5:14,15; „Bo miłość Chrystusowa ogarnia nas, którzy doszliśmy do tego przekonania, że jeden za wszystkich umarł; a zatem wszyscy umarli; a umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli, lecz dla tego, który za nich umarł i został wzbudzony.”

Kiedy Paweł w Liście do Galicjan napisał; „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus;” to swoje wyznanie wiary poprzedził słowami – „abym żył dla Boga”.

Z Nim też żyć będziemy

Nasz stary człowiek wraz z Jezusem został ukrzyżowany, a nowy wraz z Nim został wzbudzony do życia, to razem z Chrystusem uczestniczymy nie tylko w śmierci, ale też i w Jego zmartwychwstaniu, życiu wiecznym, królowaniu i chwale. Czytamy o tym w Liście do Efezjan, do Tymoteusza i do Rzymian w ósmym rozdziale; „ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście - i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, „Efezjan 2:4-6

"Prawdziwa to mowa: Jeśli bowiem z nim umarliśmy, z nim też żyć będziemy;  jeśli z nim wytrwamy, z nim też królować będziemy;" 2 Tymoteusza 2:11,12

„A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was.  Tak więc, bracia, jesteśmy dłużnikami nie ciała, aby żyć według ciała.  Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie.” Rzymian 8: 11-13

środa, 18 kwietnia 2018

Rozdział 6:5-7

"Bo jeśli wrośliśmy [zostaliśmy zrośnięci, wszczepieni] w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania [wzbudzenia], wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione [zniszczone, bezczynne, unieruchomione, pozbawione mocy], byśmy już nadal nie służyli [nie byli niewolnikami] grzechowi; kto bowiem umarł, uwolniony [usprawiedliwiony] jest od grzechu."


Chciałbym dzisia
j abyśmy jeszcze przeczytali cały fragment z szóstego rozdziału wg Żydowskiego przekładu NT; „Cóż zatem mamy rzec - "grzeszmy dalej, żeby łaski było więcej?". Nigdy w życiu! Jakże my, którzy umarliśmy dla grzechu, możemy nadal w nim żyć? Czyż nie wiecie, że ci z nas, którzy zostali zanurzeni w Mesjasza Jeszuę, zostali zanurzeni w Jego śmierć? Przez zanurzenie w Jego śmierć zostaliśmy wraz z Nim pogrzebani; aby jak przez chwałę Ojca Mesjasz został wskrzeszony z martwych, tak byśmy i my mieli nowe życie. Bo jeśli staliśmy się jedno z Nim w śmierci takiej jak Jego śmierć, to będziemy też jedno z Nim w zmartwychwstaniu takim jak Jego. Wiemy, że nasze stare ja zostało uśmiercone razem z Nim na palu egzekucyjnym, tak aby zniszczeniu uległo całe ciało z naszymi grzesznymi skłonnościami i abyśmy nie byli już niewolnikami grzechu. Bo ten, kto umarł, został uwolniony od grzechu.”

W tym tygodniu tematem przewodnim naszych rozważań to pytanie; Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy? Myślę, że w wielu przypadkach śmierć dla grzechu jest tylko śmiercią kliniczną...

W poprzednim rozważaniu zauważyliśmy wiele odniesień do śmierci starego człowieka. Liturgiczny chrzest poprzez całkowite zanurzenie jest symbolem pogrzebu. Greckie słowo chrzest oznacza dosłownie być zanurzonym. Słowo chrzest jest pojęciem abstrakcyjnym. Natomiast słowo, być zanurzonym, pogrzebanym jest bardziej zrozumiałe.

Pan Jezus umarł dosłownie, fizycznie, natomiast my jesteśmy pogrzebani, zanurzeni nie w ziemi, nie w grobie, ale w śmierci Chrystusa. A czym była śmierć Chrystusa ? Odkupieniem, przebłaganiem, usprawiedliwieniem, wymazaniem listu dłużnego. Ofiara, śmierć Jezusa oczyściła, uwolniła nas od panowania grzechu. W tym znaczeniu jesteśmy pogrzebani, zanurzen
i.

"Znowu zm
iłuje się nad nami, zmyje nasze winy, wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy." Micheasza 7:19

"W nim też zostaliście obrzezani obrzezką, dokonaną nie ręką ludzką, gdy wyzuliście się z grzesznego ciała ziemskiego; to jest obrzezanie Chrystusowe. Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie [zanurzeniu] , w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża;"
Kolosan 2: 10-14

A jeśliby kto zgrzes
zył

Czy po naszym zanurz
eniu, nie błądzimy, nie grzeszymy? Jak pogodzić nauczanie Pawła z nauczaniem Jana? Co to znaczy, że teraz grzech nad nami nie panuje? Przecież zdarza się, że upadamy, błądzimy, mamy grzeszne myśli, popełniamy grzeszne czyny. Po pierwsze jesteśmy usprawiedliwieni, a Bóg oddala grzechy, jak wschód od zachodu. Po drugie natura nowego odrodzonego człowieka, nie jest naturą grzeszną. Brzydzimy się grzechem, jesteśmy w stanie każdy zły czyn, czy złą myśl zidentyfikować, wyznać i porzucić. Po trzecie mamy Orędownika, mamy możliwość oczyszczania się z grzechu w Jego krwi oraz wsparcie Ducha Świętego, by prowadzić święte życie. Mamy usprawiedliwienie. To wszystko co mamy w Chrystusie sprawa, że nie jesteśmy już niewolnikami grzechu, ale zostaliśmy uzdolnieni do prowadzenia nowego, i uświęconego życia Zobaczmy co apostoł Jan ma w tej sprawie do powiedzenia.

„Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż posiew Boży jest w nim, i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził.” 1 Jana 3:9

"Wiemy, że żaden z tych, którzy się z Boga narodzili, nie grzeszy, ale że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go tknąć." 1 Jana 5:18

A jeśliby kto zgrzeszył...

„Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego. Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.” 1 Jana 1: 7-10; 2:1,2

Kto bowiem umarł, uwolniony [usprawiedliwiony] jest od grzechu


„A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami.” Galicjan 5:24

„ Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy.” Efezjan 4:22

wtorek, 17 kwietnia 2018

Zanurzeni w Nim

Zanurzyć się w Nim,
być zrośnięty z Nim,
ukorzeniony Weń,
ubrany w Niego, okryty Nim


W szóstym rozdziale Listu do Rzymian jest mowa o zespoleniu się uczniów,  z Jezusem. Pan Jezus przyrównał wierzących do oblubienicy. Małżeństwo wg Pana Boga to złączenie dwojga ludzi w jedno ciało. Pan Jezus jest głową tego ciała.  Czytamy, że „przez zanurzenie w Jego śmierć zostaliśmy wraz z Nim pogrzebani;”  Ciekawa myśl. Zostaliśmy zanurzeni w co? W Jego śmierć! Z kim zostaliśmy pogrzebani ?  Z Nim! „Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym.” Rzymian 6:12

Śmierć o której jest tutaj mowa oznacza nasze stopienie się z Jezusem w duchowej jedności. Paweł używa dwóch słów greckich. Pierwsze słowo to ‘baptizo” co oznacza zamoczyć coś, nasiąknąć czymś lub zanurzyć się w cieczy. Drugie słowo to ‘symphytoi’ co oznacza, wszczepiony, rosnący razem z, zrośnięty. Wierzący uczeń Jezusa, to ktoś zjednoczony z Chrystusem,  zanurzony w Nim, w jego śmierci i w jego zmartwychwstaniu, wszczepiony w Niego, zrośnięty z Nim na stałe. Paweł napisał; „Nie żyję ja, ale żyje we mnie Chrystus.” Więcej na ten temat napisałem w poprzednim rozważaniu.

Są  jeszcze dwa ważne słowa użyte w Kolosan 2:6,7 i w Galacjan 3:27  ‘errizōmenoi’ co oznacza ukorzenić, uczynić mocnym, ugruntować oraz ‘ενεδυσασθε’ wdziać coś na siebie, okryć się, przyodziać.

”Jak więc przyjęliście Chrystusa Jezusa, Pana, tak w Nim chodźcie,  wkorzenieni weń i zbudowani [nadbudowywani] na nim, i utwierdzeni w wierze, jak was nauczono, składając nieustannie dziękczynienie. ”Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni [zanurzeni], przyoblekliście się [odzialiście się] w Chrystusa.”

Tak naprawdę to nie my umieramy, ale zanurzamy się w Jego śmierci, ukorzeniamy się w Nim, w Jego zwycięstwie nad grzechem.  Skoro On umarł poniósłszy grzech na krzyż, to ja będąc w nim w jedności, również umarłem. Ta żywa, bardzo bliska i realna więź z Bogiem wyzwala nas od panowania grzechu.  Pamiętacie, że grzech leży na progu, u drzwi, że wkroczył sobie do naszej historii. Teraz nie ma gdzie wejść. Przychodzi i pyta, czy jest pan Kowalski, bo chciałbym go odwiedzić? Nie, to jest nie możliwe! Nie ma tu pana Kowalskiego, on umarł.

„Kto uwierzy i ochrzczony [zanurzony] zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.” Marka 16:16;
Prawdziwa to mowa: Jeśli bowiem z nim umarliśmy, z nim też żyć będziemy;” 2 Tymoteusza 2:11

Uzupełnienie: Zostaliśmy z Nim złączeni w jedno. Tu jest mowa o całkowitym poddaniu się Jemu, jego woli. Jesteśmy sługami, niewolnikami Jezusa. To jest istota chrześcijaństwa. A  jak jest w nas i wokół nas, sami widzim
y.

Wraz z Nim


"Wraz z nim zostaliście pogr
zebani w chrzcie [w zanurzeniu], w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych." Kolosan 2:12

"Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy," Rzymian 6:8; "Prawdziwa to mowa: Jeśli bowiem z nim umarliśmy, z nim też żyć będziemy" 1 Tymoteusza 2:11

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Rozdział 6:1-4

"Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była?  Przenigdy! [w żadnym wypadku, żadną miarą] Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy?  Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni [zanurzeni] w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni [zanurzeni]?  Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest [zanurzenie] w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili."

„Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską. Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy!” Rzymian 6:14,15


Czy Paweł zezwala na prowadzenie grzesznego życia, albo wręcz czy zachęca do niego? Paweł przewidział, że jego nauczanie na temat łaski zostanie kiedyś źle zrozumiane, i dlatego zapisał te dwa wiersze na początku szóstego rozdziału, a następnie powtórzył je w połowie rozdziału.

Minęły wieki i dzisiaj spotykamy ludzi, którzy są bierni w rozprawianiu się z grzechem, którzy nie mają bojaźni Bożej i pobłażają sobie gdy grzech ich usidla, bagatelizują grzech,  twierdzą, że łaska Boża działa najlepiej tam, gdzie grzech obfituje najbardziej, więc im więcej grzeszą, tym więcej doświadczają łaski i miłosierdzia Boga. Paweł pisze; "Uchowaj nas Boże od takiego sposobu myślenia."

W innych miejscach NT mamy napisane; „Bo wy do wolności [nie do swawoli] powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości.” Galicjan 5:13; „jako wolni, a nie jako ci, którzy wolności używają za osłonę zła, lecz jako słudzy Boga.” 1 Piotra 2:16; ”Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, (…) którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa.” Judy 1:4

Lekceważący stosunek do grzechu, liberalne nauczanie w temacie grzechu, zaprowadziło wielu ludzi do opłakanego stanu, w którym Pan Bóg pozostawia na pastwę ich własnych grzechów, aby plugawili nimi swoje ciała. I takim sposobem wyzwolony niewolnik wraca do poprzedniego właściciela, którym jest okrutny tyran.

"Albowiem czas bliski jest.  Kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca." Objawienie 22:10,11

Czy mamy pozostać w grzechu?

Pismo Święte w wielu miejscach bardzo wyraźnie informuje nas o konieczności rozprawienia się z grzechem, definitywnego zerwania z nim. Paweł pisze o pogrzebaniu grzechu, poprzez zanurzenie się w Chrystusie.  Piotr również używa tej samej symboliki śmierci, konieczności zniknięcia pod powierzchnią ziemi, pogrzebu dla grzechu i dla naszego ‘ja’; „On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was.” 1 Piotra 2:24

Paweł w liście do Kolosan 2:12-14 napisał; „Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża;”

Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim

Chrzest przez całkowite zanurzenie to coś więcej niż liturgiczny obrządek, miłe wydarzenie w życiu społeczności. Chrzest jest symbolicznym pogrzebem starego człowieka i jego grzesznej natury. Myślę, że w świecie duchowym  zanurzenie w wodzie, to chwilowe zejście pod powierzchnię ziemi, pogrzebanie człowieka, ma nie tylko symboliczne znaczenie, dlatego lepszym słowem w naszym fragmencie jest nie słowo chrzest, ale zanurzenie.

William Barclay w swoim komentarzu napisał; "Zwykle chrztu dokonywano przez całkowite zanurzenie, co miało wielkie znaczenie symboliczne, a którego pozbawiona jest praktyka chrztu przez pokropienie. Gdy człowiek wchodził do wody, symbolizowało to jego zstępowanie do grobu. Gdy wynurzał się z wody, było to podobne do wychodzenia z grobu. Człowiek umierał dla jednego rodzaju życia, a ożywał dla innego. Umierał dla starego życia grzechu, a powstawał do nowego życia łaski. Wchodził do wody jako człowiek tego świata, a wychodził jako człowiek w Chrystusie."

W NT, w pismach Pawła istnieje wiele odniesień do takiej symboliki śmierci, która umożliwia powstanie do nowego życia z Chrystusem, nowego innego, odrodzonego człowieka. Paweł nazywa go Nowym Stworzeniem.

„Albowiem ja przez zakon umarłem zakonowi, abym żył Bogu. Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.” Galicjan 2:19,20

”Bo wszyscy, którzy zostaliście w Chrystusie ochrzczeni [zanurzeni], przyoblekliście się w Chrystusa.” Galicjan 3:27

W Liście do Rzymian czytamy o potrzebie zanurzenia się w Chrystusie, w liście do Galicjan o przyobleczeniu się w Chrystusa. Paweł wyznaje; "żyje we mnie Chrystus".  Mamy też wiersze, które mówią o zamieszkaniu Chrystusa oraz Ducha Świętego w nas. łącząc je wszystkie w całość, widzimy jak mało jest miejsca dla nas, właściwie to nie ma już nas, ale jest Chrystus w nas.

To wszystko są bardzo dosadne stwierdzenia, dające nam wiele do myślenia. Znamy te myśli, te wiersze. Wiele razy słyszeliśmy je w kazaniach, ale dzisiaj czuję się zachęcony by przyjrzeć się samemu sobie, czy rzeczywiście mogę tak jak Paweł powiedzieć, przyoblekłem się w Chrystusa i żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus.

A skoro żyje we mnie Chrystus, a ja umarłem dla grzechu, grzech już nie panuje nade mną. Nie przejmuje kontroli nad moim życiem, nie ma żadnego prawa do mnie. Jestem pod panowaniem łaski.

„A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu;” Kolosan 3:1-3

Abyśmy  i my, wzorem Chrystusa postępowali według zasad nowego życia

Apostoł Paweł nie daje przyzwolenia na tolerowanie i bagatelizowanie grzechu, na zasłanianie się łaską. Po pogrzebie, po zanurzeniu wstaje do życia z Chrystusem nowy człowiek. Na tym polega nowe narodzenie.  Paweł nie mówi o długim procesie. Nigdzie pogrzeb nie trwa latami. Dzisiaj odchodzi się od tego modelu nowego narodzenia,  a uświęcenie nazywa się ironicznie i lekceważąco "legalizmem" i brakiem miłości. Obecnie ludzie po chrzcie wodnym, czy po "przyjęciu Jezusa do swojego serca"  robią dokładnie to samo, grzeszą tak samo, żyją tak samo co przed. Rożnica w ich zachowaniu, sposobie mówienia, często w ubiorze jest nie zauważalna.  W ich życiu nie zachodzi praktycznie żadna zauważalna przemiana. I taki stan jest coraz bardziej akceptowany we wspólnotach. Tymczasem Paweł pisze o prowadzeniu nowego życia.

"Byliście bowiem niegdyś ciemnością, a teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jako dzieci światłości,  bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda."  Efezjan 5:8,9

"Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował." 1 Jana 2:6

"Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe." 2 Koryntian 5:17

"Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze,  i odnówcie się w duchu umysłu waszego,  a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy." Efezjan 4:22-24


Czy to jest możliwe umrzeć dla grzechu ? A czy jest możliwe zostać usprawiedliwionym i oczyszczonym z grzechu? Oczywiście, że jest. To jest kwestia naszej wiary i zaufania Bogu, „ mając zupełną pewność, że cokolwiek On obiecał, ma moc i uczynić.”  Więcej na ten temat w następnym rozważaniu.

Wstęp do rozdziału szóstego

Akcja Listu do Rzymian, niczym dobrej powieści właśnie się rozkręca i jest coraz bardziej wciągająca. Nie można zacząć czytania tego listu od szóstego rozdziału, lub przeczytać np. ósmy rozdział bez znajomości poprzednich, bo nie będziesz wiedział, o co w tej powieści chodzi.

W pierwszych rozdziałach Paweł, pisze o powszechności grzechu, wymienia cały katalog czynów niegodziwych. Przedstawia pożałowania godny stan grzesznika. Zobaczyliśmy jak człowiek jest daleko od Boga, jak bardzo jest bezradny, bezsilny i  pozbawiony jakiejkolwiek nadziei. Ludzkość jak powietrza potrzebowała usprawiedliwienia, usprawiedliwienia z wiary, ale nic, nawet zakon i obrzezanie nie były w stanie dać człowiekowi wolności, usprawiedliwienia i zbawienia.

Grzech, przestępstwo Adama wydały obfity, oj bardzo obfity i gorzki w smaku owoc. Na świat weszła królowa śmierć. Ale sprawiedliwy czyn Jezusa Chrystusa, zrodzony w posłuszeństwie wydał o wiele bardziej obfitszą łaskę.

Następnie w piątym rozdziale Paweł wymienia wszystkie dobrodziejstwa jakie mamy przez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa, dzięki łasce i usprawiedliwieniu. Wyrazy wdzięczności, szacunku i czci należą się Panu Jezusowi, za to co uczynił dla nas. Piąty rozdział wymienia wszystko to co mamy w Chrystusie, rozwija sens słów skierowanych niegdyś przez Pawła do strażnika więziennego; „Uwierz w Pana Jezusa a będziesz zbawiony”

I tak dzięki Panu Jezusowi mamy; zbawienie, usprawiedliwienie z wiary, pokój z Panem Bogiem, zostaliśmy z Nim pojednani. Mamy dostęp do obfitości łaski, oraz nadzieję chwały Bożej. To wszystko ma wpływ na nasz charakter.
Panu Jezusowi zawdzięczamy również niezłomny charakter.  Czytaliśmy, że ucisk sprawia wytrwałość, a wytrwałość, wypróbowanie, chart ducha a to prowadzi do nadziei. Ta nadzieja jest dobrodziejstwem, nie zawiedzie nas, nie przyniesie nam wstydu. 

Dalej czytaliśmy, że miłość Boża przez Ducha Świętego jest rozlewana w naszych sercach. Chrystus umarł za grzesznych i bezbożnych, a grzech i śmierć zostały wyproszone na zewnątrz, a my możemy królować w życiu. Bóg okazał miłość i zostaliśmy ocaleni od gniewu Bożego. W miejsce potępiającego nas wyroku, grzechu, śmierci, nieposłuszeństwa weszła obfitość daru łaski, oczyszczenie z grzechów, życie wieczne, usprawiedliwienie.

A wszystko to prowadzi nas do uświęconego życia, o czym przeczytamy w szóstym rozdziale Listu do Rzymian.

”Wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z Nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi;” Rzymian 6:6

niedziela, 15 kwietnia 2018

Rozdział 5: 20,21 - 6:1

"A zakon wkroczył, aby się upadki [przestępstwa] pomnożyły; gdzie zaś grzech się rozmnożył [upowszechnił], tam łaska bardziej obfitowała, żeby jak grzech panował [zakrólował] przez śmierć, tak i łaska panowała [zakrólowała] przez usprawiedliwienie ku żywotowi wiecznemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? Przenigdy! [Żadną miarą!, Nie daj tego Boże!]


Zakon, zbiór szczegółowych nakazów i zakazów dał możliwość nazwać złe czyny i niegodziwe postępowanie ludzi, grzechem. Przed tym grzech był w wielu obszarach życia człowieka niezauważalny; "nie liczył się" (5:13). Nagle gdy powstał Kodeks, a człowiek mógł konkretny grzeszny czyn nazwać grzechem, grzech się rozmnożył niczym grzyby po deszczu. Prawo objawiło, uwypukliło, wydobyło na wierzch,  to co było do tego czasu skryte, niejasne, niezauważalne.

Prawo się pojawiło, aby uwypuklić przestępstwo


Czy obmowa i czynienie różnicy między osobami są grzechem ? Tak! Skąd o tym wiemy ? Otóż z listu Jakuba. Co ważne Jakub nie zamyka Zakonu na kłódkę w pokoju spraw minionych. Zakon wolności, ten zapisany na tablicach naszego serca również osądza i nazywa pewne sprawy przestępstwem. Zakon wolności to nie Kodeks z powyrywanymi kartkami.

"Lecz jeśli czynicie różnicę między osobami, popełniacie grzech i jesteście uznani przez zakon za przestępców. Ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego. Bo Ten, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział też: Nie zabijaj; jeżeli więc nie cudzołożysz, ale zabijasz, jesteś przestępcą zakonu. Tak mówcie i czyńcie, jak ci, którzy mają być sądzeni przez zakon wolności. Nad tym, który nie okazał miłosierdzia, odbywa się sąd bez miłosierdzia, miłosierdzie góruje nad sądem." Jakuba 2:9-13

Nie obmawiajcie jedni drugich, bracia. Kto obmawia lub osądza brata swego, obmawia zakon i osądza zakon; jeżeli zaś osądzasz zakon, nie jesteś wykonawcą zakonu, lecz sędzią. Jakuba 4:11

Wiersz w przekładzie TNT został oddany w taki sposób: "A Prawo weszło dodatkowo, by zaobfitował upadek; a gdzie zaobfitował grzech, tam łaska tym bardziej zaobfitowała"

W Rzymian 3:19,20 czytaliśmy o roli zakonu. Zakon miał zamknąć ludziom usta, tak żeby nie mieli żadnego wytłumaczenia, osobistego usprawiedliwienia swoich złych czynów, i aby każdy człowiek na świecie okazał się winnym przestępstwa. Paweł napisał, ze rolą Zakonu jest rozpoznanie grzechu. Zakon stał się miernikiem który pokazuje naszą winę, naszą niesprawiedliwość i grzeszność względem sprawiedliwego Boga. Wróćmy do tego miejsca; "A wiemy, że cokolwiek Prawo mówi, mówi to tym, którzy są pod Prawem, aby wszelkie usta zostały zamknięte i aby cały świat okazał się winny przed Bogiem, Dlatego że z uczynków Prawa żadne ciało nie będzie uznane za sprawiedliwe przed Jego obliczem, gdyż przez Prawo jest dogłębne poznanie grzechu."

Dzięki Chrystusowi, Jego posłuszeństwu, ofierze złożonej na Golgocie nastąpiła zmiana monarchii. W miejsce króla jakim był grzech i jego wiernej towarzyszki, królowej śmierć nastało panowanie królowej, której imię to łaska usprawiedliwienia człowieka ku żywotowi wiecznemu przez Jezusa Chrystusa
.

"W
ięc jak grzech znaczył swe królowanie śmiercią, tak łaska ma ujawnić swe królowanie w życiu wiecznym, zrodzonym przez usprawiedliwienie, przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego."

Żadną miarą!

Końcówka piątego rozdziału rodzi w czytelniku pytanie; Czy Paweł zezwala na prowadzenie grzesznego życia, albo wręcz czy zachęca do niego? Wiersz 21 jest często używany w walce z "legalizmem" w kościele, a wyrwany z kontekstu stał się fundamentem wiary w doktrynę hiper łaski, która głosi, że im więcej grzeszymy tym obfitsza jest łaska Boża, lub gdy permanentnie grzeszymy, to tak naprawdę nie grzeszymy, bo Jezus wszystkie nasze grzechy wziął na krzyż. Takie nauczanie wygłusza głos sumienia. Ten wiersz w żadnym wypadku nie usprawiedliwia grzechu i nie daje podstaw do liberalnego podejścia i usprawiedliwiania złych i niegodnych czynów "nawróconego" człowieka.

Paweł przewidział takie niewłaściwe nauczania i dlatego stanowczo woła; "Cóż więc powiemy? Czy mamy trwać w grzechu, aby łaska obfitowała? Żadną miarą! Przenigdy! Nie daj Boże!, abyśmy w ten sposób myśleli.